Wysoka inflacja a rynek pożyczkowy

Spis treści:
Primary Item (H2)

Inflacja w znaczącym stopniu determinuje otoczenie ekonomiczne, w którym funkcjonujemy jako konsumenci. Znając jej skutki, jesteśmy w stanie podejmować racjonalne decyzje dotyczące oszczędzania i zadłużania się. W niniejszej analizie w skrótowy sposób ukazujemy bezpośredni wpływ zwiększonej podaży pieniądza na mechanizmy rządzące rynkiem pożyczkowym.

Ilościowa teoria pieniądza a inflacja

Na potrzeby dzisiejszego opracowania przyjmijmy, że ilościowa pieniądza teoria najlepiej tłumaczy mechanizm powstawania inflacji. W dużym uproszczeniu możemy sprowadzić rozważany problem do następującego wzoru:

P = MV/Y

Gdzie:

P – ogólny poziom cen

M – ilość pieniądza w obiegu

V – szybkość obiegu pieniądza

Y – realna wielkość produkcji (PKB)

Jeśli przyjmiemy, że V (szybkość obiegu pieniądza) utrzymuje się na relatywnie stałym poziomie, to zwiększanie ilości pieniądza w obiegu (tak jak czyniła to większość gospodarek na świecie) w tempie przewyższającym wzrost realnej wartości produkcji zawsze będzie skutkował wzrostem P, czyli ogólnego poziomu cen.

Realna wartość środka płatniczego spada – w relacji do towarów i usług. Zastanówmy się wspólnie na ile rosnąca inflacja faworyzuje pożyczkobiorców, a na ile – pożyczkodawców.

Korzyści z inflacji dla pożyczkobiorców

W idealnym scenariuszu wraz z wzrostem cen - rosną wynagrodzenia. Wtedy pożyczkobiorca znajduje się w uprzywilejowanej pozycji względem instytucji kredytowej. Zależność jest oczywista: konsument dysponuje większym budżetem domowym, a kwota do spłaty pozostaje taka sama.

Jeśli jednak wynagrodzenia rosną wolniej niż ceny, a kredyt został zaciągnięty ze zmienną stopą oprocentowania – mamy do czynienia ze zgoła odmienną sytuacją. Kredytobiorca może cieszyć się wtedy jedynie z faktu, że rzeczywista wartość pieniądza spada, a wraz z nią – całkowita wartość zadłużenia wobec banku. W rodzimych realiach ta satysfakcja ma charakter schadenfreude – biorąc pod uwagę strukturę portfolio kredytowego, to banki są zabezpieczone na ewentualność wysokiej inflacji – w przeciwieństwie do konsumentów.

Instytucje pożyczkowe a inflacja

Wysoka prowizja, maksymalne odsetki, ustanowienie hipoteki – to najczęstsze formy zabezpieczenia pożyczkodawcy przed długoterminowymi czynnikami ryzyka finansowego, wśród których inflacja odgrywa niebagatelną rolę. Inflacja, rozumiana jako spadek wartości pieniądza w czasie, wpływa bezpośrednio na koszty związane z zaciągnięciem kredytu. W dużym uproszczeniu można przyjąć, że koszty inflacji są ostatecznie pokrywane przez kredytobiorców.

Pozornie może się wydawać, że długotrwały spadek wartości pieniądza musi odbijać się negatywnie na działalności pożyczkodawców. Jeśli jednak zwrócimy uwagę na konsekwencje wzrostu cen, zauważymy, że inflacja może zwiększać zapotrzebowanie na produkty finansowe. Rosnące ceny towarów przy stagnacji poziomu wynagrodzeń sprawiają, że zwiększa się liczba konsumentów, którzy będą skłonni zadłużyć się w celu finansowania bieżącej konsumpcji.

Wzrost cen ma także dodatkowy, pozytywny skutek dla firm pożyczkowych i banków. Zilustrujmy to prostym przykładem: cena telewizora wynosiła 1000 zł. Z powodu inflacji ten sam telewizor kosztuje obecnie 1100 zł. Rzeczywista roczna stopa oprocentowania wynosi w obu przypadkach 10%. Wspomniane 10% z 1100 zł da bankowi wyższy zysk, niż 10% z 1000 zł. Ta prosta zależność pokazuje, że skutki inflacji są ambiwalentne, a matematyczne ustalenie zysków i strat skomplikowane – z uwagi na umowny charakter tego, jaka jest realna wartość pieniądza.

Wpływ rosnących kosztów życia na sektor pożyczkowy

W sytuacji, gdy wzrostowi średniego poziomu cen nie towarzyszy wzrost poziomu wynagrodzeń – mamy do czynienia ze spadkiem siły nabywczej gospodarstw domowych. Zobowiązania zaczynają stanowić bardziej dotkliwe obciążenia dla domowego budżetu, co może w niektórych przypadkach prowadzić do powstawania opóźnień w spłatach, a nawet spowodować, że część należności stanie się nieściągalna.

Wzrost kosztów życia może również odbić się negatywnie na zdolności kredytowej części konsumentów, tym samym redukując szanse wielu gospodarstw domowych na uzyskanie finansowania. Konsumenci mogą być ponadto zmuszeni do zmiany priorytetów w kwestii wydawania pieniędzy.

Gdy inflacja występuje podczas okresu wzrostu gospodarczego, banki centralne zazwyczaj reagują poprzez podniesienie stóp procentowych. W rezultacie konsumenci mogą wstrzymać się z zaciągnięciem zobowiązania do momentu, gdy stopy zostaną zredukowane do niższego poziomu. Takie podejście jest szczególnie zasadne wtedy, gdy zaciągamy zobowiązanie ze stałym oprocentowaniem.

Podsumowanie

W ekonomii, podobnie jak w psychologii – na większość pytań istotnych z punktu widzenia statystycznego konsumenta, można odpowiedzieć: „to zależy”. Rozstrzygnięcie sporów toczonych przez pokolenia ekonomistów wydaje się niemożliwe – na przestrzeni lat globalny system finansowy rozwinął się na tyle, że łatwiej dostrzec w nim sprzeczności, niż klarowne związki przyczynowo-skutkowe.

W kwestii wpływu utrzymującej się, wysokiej inflacji na rynek pożyczkowy – również trudno określić naukowy konsensus. Maksymalnie upraszczając problem – inflacja, w długoterminowej perspektywie, faworyzuje dłużników. Rzeczywista wartość zobowiązania maleje wraz z upływem czasu. Pieniądze odzyskane przez wierzyciela są warte mniej w momencie udzielenia pożyczki.

Jeremi Dobrowolski
Autor:
Jeremi Dobrowolski
data publikacji:
30/11/2021

podziel się ze znajomymi

guest
0 Odpowiedzi
Inline Feedbacks
Wyświetl wszystkie komentarze
Midas24 © Wszelkie prawa zastrzeżone.
2022