Projekt zmian w ustawie o kredycie konsumenckim - analiza

Spis treści:
Primary Item (H2)

Senator Lidia Staroń przygotowała projekt ustawy, który zakłada drastyczne ograniczenie pozaodsetkowych kosztów kredytu. 17 listopada 2021 roku odbyło się pierwsze czytanie projektu - w ramach posiedzenia połączonych Komisji Ustawodawczej i Komisji Budżetu i Finansów Publicznych. Zakres regulacji postulowanych przez senator Staroń pokrywa się z restrykcjami przygotowywanymi przez Ministerstwo Sprawiedliwości. W ramach tego tekstu analizujemy uzasadnienie projektu oraz przytaczamy stanowiska instytucji, które wyraziły swój sprzeciw wobec proponowanych regulacji.

Założenia projektu - obniżenie obowiązujących limitów

Pilotowany przez senator Staroń projekt zmian (druk 489) w ustawie o kredycie konsumenckim ma na celu przywrócenie opresyjnych regulacji, dotyczących limitu kosztów pozaodsetkowych. Poprzez zmianę treści art. 36a u. k. k. (Dz. U. 2011 Nr 126 poz. 715), ustawodawca zamierza znieść dotychczasowy limit, obliczany na podstawie poniższego wzoru:

𝑀𝑃𝐾𝐾 ≤ (𝐾 × 25%) + (𝐾 × (𝑛/𝑅) × 30%)

Gdzie:

MPKK - maksymalna wysokość pozaodsetkowych kosztów kredytu

K - kwota kredytu, zaciąganego przez konsumenta

n - okres spłaty zobowiązania, wyrażony w dniach

R - liczba dni w danym roku kalendarzowym

Aby zilustrować funkcjonowanie regulacji w obecnie obowiązującym kształcie, posłużmy się reprezentatywnym przykładem, gdzie klient zaciąga zobowiązanie w kwocie 1000 zł z okresem spłaty równym 30 dni:

𝑀𝑃𝐾𝐾 ≤ (1000 zł × 25%) + (1000 zł × (30/365) × 30%)

𝑀𝑃𝐾𝐾 ≤ 250 zł + 24,66 zł = 274,66 zł

Z powyższych obliczeń wynika, że dla chwilówki w kwocie 1000 zł z terminem spłaty równym 30 dni, maksymalne koszty pozaodsetkowe wynoszą 274,66 zł. Odsetki wynikające z oprocentowania nominalnego wyniosłyby w tym okresie 6,57 zł. Obciążenie konsumenta kwotą wyższą niż 281,23 zł za pożyczenie 1000 zł na 30 dni stanowiłoby zatem naruszenie obowiązujących przepisów prawa.

Zmiany, forsowane przez senator Staroń, zakładają rygorystyczne zredukowanie obowiązujących limitów. Posłużmy się tymi samymi zmiennymi, by pokazać skutki nowych regulacji dla działalności instytucji pożyczkowych:

Nowe 𝑀𝑃𝐾𝐾 ≤ (𝐾 × 10%) + (𝐾 × (𝑛/𝑅) × 5%)

Nowe 𝑀𝑃𝐾𝐾 ≤ (1000 zł × 10%) + (1000 zł × (30/365) × 5%)

Nowe 𝑀𝑃𝐾𝐾 ≤ 100 zł + 4,10 zł = 104,10 zł

Po wejściu w życie ustawy w kształcie proponowanym przez senator Staroń, maksymalne koszty pozaodsetkowe dla chwilówki w wysokości 1000 zł z 30-dniowym terminem spłaty wyniosą 104,10 zł. Jeśli doliczymy do tej kwoty odsetki, wynikające z oprocentowania nominalnego - absolutne maksimum kosztów dla zadanych parametrów wyniesie 110,67 zł.

Mamy zatem do czynienia z próbą obniżenia obowiązujących limitów o 163,84%.

Aby ukazać skalę problemu, należy zwrócić uwagę, że instytucje pożyczkowe funkcjonują na rynku na takich samych zasadach, jak np. producenci samochodów czy telewizorów. Zamiast ruchomości, oferują konsumentom możliwość korzystania z kapitału, z którego finansowane są zakupy i usługi. Koszty pozaodsetkowe to cena, którą konsument płaci za korzystanie z danego produktu finansowego.

Przyjmijmy, że w alternatywnej rzeczywistości propozycja senator nie dotyczy cen produktów finansowych, a cen samochodów. Ustawowe ograniczenie marż o 163,84% nie sprawiłoby, że konsumenci płaciliby mniej za pojazdy. Jedynym skutkiem takiej regulacji byłoby pozbawienie konsumentów możliwości zakupu środka lokomocji.

Podobny los może czekać blisko 2 miliony klientów, korzystających z pozabankowych źródeł finansowania. Instytucje nadzoru, organizacje branżowe i wymiar sprawiedliwości zdają sobie sprawę z konsekwencji wprowadzenia regulacji w obecnym kształcie. Pozostaje mieć nadzieję, że ich argumenty przemówią do rozsądku senatorom i posłom.

Sprzeciw wobec projektu ograniczenia kosztów pozaodsetkowych

Zapoznaliśmy się z opiniami odnośnie druku 489, przedstawionymi przez poszczególne resorty, instytucje państwowe i organizacje pozarządowe. Poniżej przedstawiamy streszczenia zajętych przez nie stanowisk. Wszystkie analizowane dokumenty (zobacz tutaj) zostały udostępnione w ramach senackiego portalu.

Liczne uwagi prezesa Sądu Najwyższego

Stanowisko zajęte przez Sąd Najwyższy jest krytyczne wobec projektu w obecnym kształcie. Zastrzeżenia dotyczą m.in:

  • braku rzetelnej analizy skutków regulacji dla sektora pożyczkowego
  • braku prognozy dotyczącej spadku zatrudnienia w branży pożyczkowej
  • utrudnienia dostępu pożyczkobiorcom do legalnych źródeł finansowania.

Ponadto Sąd Najwyższy zwraca uwagę na fakt, że projektodawca postuluje w uzasadnieniu powrót do tymczasowych limitów obowiązujących w ramach specustawy (Dz. U. z 2020 r. poz. 374 ze zm.) podczas, gdy projekt zakłada obniżenie dopuszczalnych pułapów kosztów do niższego poziomu, niż miało to miejsce w czasie obowiązywania specustawy. Sąd Najwyższy zauważa także, że nowe przepisy miałyby obowiązywać bezterminowo, co stoi w sprzeczności z zaprezentowanym uzasadnieniem, motywującym konieczność zmian szczególnie trudną sytuacją konsumentów.

Najistotniejsze zastrzeżenie zgłaszane przez Sąd Najwyższy dotyczy jednak braku analizy konkretnych przesłanek, przemawiających za koniecznością interwencji legislacyjnej. W opinii Sądu Najwyższego, uniemożliwia to ocenę potrzeby wprowadzenia zmian w prawie i dyskusję na temat ich zakresu.

W świetle przeanalizowanej opinii, stanowisko przyjęte przez Sąd Najwyższy należy uznać za jednoznacznie negatywne wobec projektu senator Staroń.

Stanowisko Konfederacji Lewiatan - jednoznacznie negatywne

Z opinii przedstawionej przez Konfederację Lewiatan wynika, że nowe limity kosztów pozaodsetkowych:

  • nie zapewnią konsumentom ochrony przed nadużyciami
  • nie zagwarantują stabilności zatrudnienia w branży pożyczkowej
  • uniemożliwią instytucją pożyczkowym prowadzenie rentownej działalności.

Ponadto, przedstawiciele tej organizacji są zdania, że projekt ustawy narusza zasadę lex retro non agit, ponieważ wprowadzenie nowych regulacji spowoduje konieczność przeliczenia setek tysięcy już zawartych umów kredytowych, destabilizując sektor finansowy.

Dodatkowo, 14-dniowy okres vacatio legis uniemożliwia legalnie działającym podmiotom jakiekolwiek przygotowanie się na konsekwencje nowych regulacji, ponieważ działalność pożyczkowa jest najczęściej ich jedynym źródłem dochodu.

Polski Związek Instytucji Pożyczkowych nie pozostawia suchej nitki na projekcie

Paweł Grabowski, Pełnomocnik Zarządu PZIP, przygotował obszerne i przekonujące wyjaśnienie przyczyn, dla których przyjęcie ustawy w obecnym kształcie przyniosłoby skutek odwrotny od zamierzonego.

Według PZIP, uniemożliwienie instytucjom pożyczkowym prowadzenia rentownej działalności wywoła efekt domino. Przyjęcie nowych limitów spowoduje:

  1. Upadłość setek legalnie działających przedsiębiorstw kredytowych.
  2. Likwidację szeregu firm świadczących usługi pośrednictwa, analizy ryzyka kredytowego oraz dostawców rozwiązań IT.
  3. Utrudnienia dla dynamicznie rozwijającej się branży e-commerce
  4. Pozbawienie konsumentów dostępu do legalnych, pozabankowych źródeł finansowania.
  5. Narażenie konsumentów na konieczność korzystania z usług finansowych, świadczonych przez lombardy, szarą strefę oraz środowisko przestępcze.

Grabowski zwraca również uwagę na fakt, że niepewność otoczenia prawnego, wynikająca z forsowania restrykcyjnych regulacji przez Ministerstwo Sprawiedliwości, naraziła już sektor pożyczkowy na olbrzymie straty - w samym 2019 roku było to 120 mln zł. Pozabankowe instytucje pożyczkowe emitują obligacje w celu pozyskiwania kapitału na finansowanie akcji kredytowej - groźby ze strony ustawodawców skutkują awersją inwestorów i odpływem kapitału do mniej rozwojowych, ale bardziej stabilnych branż.

Istotnym argumentem PZIP przeciwko postulowanym regulacjom są statystyki, dotyczące rzekomego "wielkiego zagrożenia", które - według senator Staroń - czyha na konsumentów. Liczby jasno pokazują, że o żadnym zagrożeniu nie może być mowy: na ponad 3 mln umów zawartych między instytucjami pożyczkowymi a konsumentami, zgłoszono mniej niż 1000 skarg do Rzecznika Finansowego. Oznacza to, że zaledwie w przypadku 0,03% zawartych umów można podejrzewać naruszenie interesów konsumentów.

Ministerstwo Sprawiedliwości ma własny pomysł na uregulowanie rynku pożyczkowego

Z opinii nadesłanej przez Ministerstwo Sprawiedliwości wynika, że pozytywnie ocenia kierunek zmian, proponowany w ramach druku 489, ale jednocześnie zwraca uwagę na fakt, że ich zakres pokrywa się z regulacjami zawartymi w UD 286 (zobacz: Ustawa antylichwiarska już w RCL - po cichu i w pośpiechu), dlatego rekomenduje przerwanie prac legislacyjnych nad projektem.

Projekt przygotowywany przez Ministerstwo Sprawiedliwości (zobacz: Absurdalne uzasadnienie projektu ustawy antylichwiarskiej) faktycznie ma bardziej kompleksowy charakter i znajduje się na bardziej zaawansowanym etapie prac legislacyjnych, ale jego ekonomiczna szkodliwość jest równie dotkliwa, co w przypadku senackiego druku 489.

Związek Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce wymienia negatywne skutki regulacji

Stanowisko zaprezentowane przez Prezesa Zarządu ZPF, Marcina Czugana, jest jednoznacznie krytyczne - organizacja rekomenduje natychmiastowe zaniechanie prac legislacyjnych nad projektem. Ocena skutków regulacji jest druzgocąca - zmiana limitu kosztów doprowadzi do:

  • likwidacji dziesiątek tysięcy miejsc pracy w sektorze pożyczkowym i sektorach z nim powiązanych
  • straty wielu podmiotów oferujących produkty i usługi w modelu odroczonej płatności
  • wzrost wykluczenia finansowego gospodarstw domowych
  • rozwój szarej strefy i wyzyskiwania konsumentów przez zorganizowaną przestępczość
  • ograniczenie wpływów do budżetu państwa z tytułu podatków CIT, VAT i PIT na łączną sumę przekraczającą 2 mld zł rocznie
  • podważenie wiarygodności rynku kapitałowego w Polsce
  • zapaść rynku obligacji korporacyjnych
  • zachwianie rynku funduszy inwestycyjnych.

W opinii ekspertów, krajobraz gospodarczy po wprowadzeniu regulacji przygotowanych przez senator Staroń maluje się zatem w czarnych barwach.

Krytyczne stanowisko Fundacji Rozwoju Rynku Finansowego

Prezes Zarządu FRRF, Agnieszka Wachnicka, przygotowała obszerną opinię dotyczącą skutków regulacji - bezlitośnie punktując w niej niedociągnięcia projektu ustawy. Większość zastrzeżeń pokrywa się ze stanowiskami pozostałych instytucji, ale warto zwrócić uwagę na przytaczane przez FRRF dane, dotyczące rentowności sektora. Z badania przeprowadzonego przez Ernst & Young w 2017 roku wynika, że rentowność instytucji pożyczkowych spadła z 15% do 3%, co oznacza, że segmencie mikropożyczek średni zysk z każdego pożyczonego 1000 zł to zaledwie 30 zł.

Dalsze redukowanie rentowności spowoduje zaprzestanie działalności przez firmy pożyczkowe, o ile nie przekształcą się one w organizacje charytatywne.

Wachnicka wskazuje również, że autorka projektu ustawy przyjęła błędne założenie, wynikające z fałszywego przekonania, że koszt ponoszony przez konsumenta równa się zyskowi instytucji pożyczkowej. To rozumowanie opiera się na nieprawdziwym przeświadczeniu, że pożyczkodawcy nie ponoszą żadnych kosztów, związanych z prowadzeniem akcji kredytowej.

Prezydent Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej zwraca uwagę na kwestię lombardów

Lombardy pozostają poza obrębem regulacji, przygotowanych niezależnie od siebie przez Ministerstwo Sprawiedliwości i senator Staroń. Ich właściciele skwapliwie korzystają z tego, że konstrukcja umowy lombardowej nie jest uregulowana w polskim prawie - podobnie jak maksymalna wysokość opłaty za przechowywanie zastawionego przedmiotu. Autor opinii Pracodawców RP, dr Andrzej Malinowski, zwraca uwagę na fakt, że to lombardy, a nie banki i instytucje pożyczkowe funkcjonują poza obrębem regulacji w zakresie ograniczania kosztów zobowiązań.

Ponadto, stanowisko Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej pozostaje w linii z uwagami, zgłaszanymi przez pozostałe organizacje pozarządowe.

Stanowisko Prezesa UOKiK - ograniczyć chwilówki

Prezes UOKiK zwraca uwagę, że jednoczesne procedowanie dwóch projektów, usiłujących uregulować to samo zagadnienie (limit kosztów) jest bezcelowe. Mimo to, rekomenduje utrzymanie maksymalnego poziomu pozaodsetkowych kosztów dla krótkoterminowych zobowiązań na pułapie 5%, co doprowadziło do praktycznej likwidacji tej formy finansowania na polskim rynku.

Dla zobowiązań zaciąganych na okres dłuższy niż 30 dni, prezes UOKiK (zobacz: Nowa ustawa antylichwiarska okiem prezesa UOKiK, Tomasza Chróstnego) zaleca zredukowanie limitu kosztów pozaodsetkowych do poziomu 15% kwoty (niezależnie od okresu spłaty) plus 6% za każdy kolejny rok okresu spłaty.

Związek Banków Polskich ramię w ramię z instytucjami pozabankowymi

Projekt ustawy o zmianie ustawy o kredycie konsumenckim (druk 489) jest fatalny do tego stopnia, że mamy do czynienia z nieoczekiwanym aliansem sektora bankowego i pozabankowego, które - w teorii - powinny ze sobą rywalizować. Jak wskazuje dr Tadeusz Białek, wiceprezes ZBP, powrót do tymczasowych limitów postulowany przez senator Staroń jest bezcelowy, ponieważ czasowy charakter obowiązywania limitów wynikał wprost z ówczesnej sytuacji finansowej konsumentów. Wprowadzanie projektowanych zmian jest niezasadne także z uwagi na istotne "ograniczenie dostępności kredytu", co przełoży się na rozwój szarej strefy.

Związek Banków Polskich również rekomenduje zaniechanie prac nad projektem ustawy.

Krajowa Spółdzielcza Kasa Oszczędnościowo-Kredytowa: skutek odwrotny do zamierzonego

Stanowisko prezesa tej instytucji finansowej jest jednoznacznie negatywnie. Rafał Matusiak zwraca uwagę na tymczasowość limitów wprowadzonych w ramach specustawy i podkreśla bezcelowość powracania do nich. Według niego, skutki ponownego obniżenia limitów byłyby przeciwne do intencji, przyświecających projektodawcy. W uzasadnieniu projektu czytamy, że zmierza on do "ograniczenia obciążeń konsumentów" - w ocenie prezesa Krajowej SKOK, te obciążenia uległyby zwiększeniu poprzez odpływ konsumentów do szarej strefy, pozostającej poza kontrolą instytucji nadzoru.

Komisja Nadzoru Finansowego i Rzecznik Praw Obywatelskich nie widzą przeciwwskazań

Bezkrytycznie do projektu ustawy sygnowanej numerem 489 podchodzą jedynie KNF i RPO. Nie zgłosili żadnych zastrzeżeń na obecnym etapie legislacyjnym i trudno przypuszczać, że zrobią to w dalszym toku prac nad ustawą. Zastanowienie budzi szczególnie postawa Marcina Wiącka - ignoruje on sytuację, w której ustawodawca zmierza do ograniczenia prawa konsumenta do legalnego pożyczania.

Bierność Ministerstwa Finansów wobec niszczenia rynku pożyczkowego

Piotr Patkowski, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów, odniósł się do projektu w następujący sposób:

[...] Odnośnie do rozwiązań zaproponowanych w tym projekcie, chciałbym wskazać, że zmiany objęte drukiem senackim pozostają we właściwości Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jak bowiem wskazano w uzasadnieniu, projekt ustawy zmierza do ograniczenia obciążeń konsumentów, związanych z zawieranymi umowami pożyczek i kredytów konsumenckich, poprzez proponowane obniżenie maksymalnej wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego.

Piotr Patkowski, Podsekretarz Stanu, Ministerstwo Finansów

Pomijając zasadność stwierdzenia, że proponowane zmiany to raczej przedmiot kompetencji prezesa UOKiK niż przedstawicieli Ministerstwa Finansów, mamy do czynienia z rażącym zaniedbaniem. Skutki proponowanych regulacji będą miały wymierne przełożenie na wpływy do budżetu z tytułu podatków, wpływają na swobodę prowadzenia działalności gospodarczej oraz zagrażają tysiącom miejsc pracy. Z niewiadomych przyczyn, Ministerstwo Finansów unika zajęcia jasnego stanowiska wobec postulowanych przepisów - narażając na szwank nie tylko budżet państwa, ale i bezpieczeństwo finansowe polskich konsumentów.

Podsumowanie

Po przeanalizowaniu stanowisk, jakie zajęli wobec projektu senator Staroń eksperci, reprezentujący instytucje pozarządowe - nasuwa się tylko jeden wniosek. Regulacja w obecnym kształcie doprowadzi do szeregu negatywnych skutków w obrębie rynku pożyczkowego i de facto uniemożliwi dużej grupie konsumentów dostęp do legalnych źródeł finansowania. Proces legislacyjny powinien zostać niezwłocznie przerwany - stanowienie prawa bez uwzględniania konsekwencji nowych regulacji to działanie na szkodę obywateli. Kierowanie się ewentualnymi zyskami wizerunkowymi wynikającymi z walki z wyimaginowanym wyzyskiem to czystej wody populizm i karygodna krótkowzroczność. Zarówno Ministerstwo Sprawiedliwości jak i senator Staroń powinni zapoznać się z analizami ekspertów, które obnażają szkodliwość postulowanych przez nich rozwiązań dla ogółu obywateli.

Jeremi Dobrowolski
Autor:
Jeremi Dobrowolski
data publikacji:
23/11/2021

podziel się ze znajomymi

guest
0 Odpowiedzi
Inline Feedbacks
Wyświetl wszystkie komentarze
Midas24 © Wszelkie prawa zastrzeżone.
2022