Prognoza dla rynku pożyczkowego na 2022 rok

Spis treści:
Primary Item (H2)

Polski rynek pożyczkowy w 2022 roku będzie musiał zmierzyć się z największym wyzwaniem od początku swojego istnienia. Widmo restrykcyjnych regulacji spędza sen z powiek każdemu, kto zdaje sobie sprawę z zagrożenia dla branży pożyczkowej. Wszelkie przewidywania odnośnie kondycji instytucji finansowych są obarczone dużą dozą niepewności - zbyt wiele zależy od polityków, by móc opierać się wyłącznie na wskaźnikach ekonomicznych. Czy przez legislacyjne czarne chmury, które zawisły nad pożyczkodawcami, przebija się choć promyk nadziei na lepsze czasy? Szukając odpowiedzi na to pytanie, przeanalizowaliśmy globalne trendy w branży consumer finance i wskazaliśmy kluczowe szanse i zagrożenia dla branży w nadchodzącym roku.

Globalne wskaźniki dla sektora digital lending

Skumulowany roczny wskaźnik wzrostu dla globalnego sektora pożyczkowego szacowany jest na około 11,9% [źródło - Mordor Intelligence] w perspektywie lat 2021 - 2026. Największym rynkiem pozostaną Stany Zjednoczone, a najbardziej dynamiczne wzrosty odnotuje subregion Azji-Pacyfiku. Czynnikiem sprzyjającym wzrostom będą potrzeby światowego segmentu małych i średnich przedsiębiorstw - mniejsze firmy potrzebują ułatwionego dostępu do kapitału, czego nie gwarantuje im sektor bankowy.

Ostatnia dekada potwierdziła, że pożyczanie w tradycyjnej formie, oparte o powolne, biurokratyczne i skostniałe procedury, ustępuje miejsca nowym technologiom, pozwalającym skrócić czas upływający od złożenia wniosku do otrzymania kapitału. Z dobrodziejstw digitalizacji korzystają jednak głównie indywidualni klienci sektora bankowości, finansów osobistych i ubezpieczeń.

Wyjście naprzeciw oczekiwaniom sektora MŚP to największa szansa dla pozabankowych instytucji pożyczkowych. Oferta banków w tym zakresie jest mało atrakcyjna dla podmiotów poszukujących finansowania, stąd paląca potrzeba nowych rozwiązań - wykorzystujących otwartą bankowość i ograniczających formalności do minimum.

W konwencjonalnej bankowości, czas od złożenia wniosku do wypłaty środków przedsiębiorstwu wynosi od 3 do 5 tygodni. W dobie szybko zmieniających się regulacji prawnych, zakłóceń łańcuchów dostaw i powszechnych zatorów płatniczych, tak długi czas oczekiwania na decyzję stanowi dodatkowe ryzyko dla pożyczkobiorcy. Kluczem do zminimalizowania tego ryzyka będzie skuteczna implementacja rozwiązań z zakresu sztucznej inteligencji, uczenia maszynowego i przetwarzania w chmurze.

Infografika - Rynek pożyczkowy w 2022 roku
Perspektywy dla rynku pożyczkowego w 2022 roku

Dwa scenariusze dla polskiej branży pożyczkowej: neutralny i negatywny. Brak powodów do optymizmu?

Przed sektorem pożyczkowym - w globalnej skali - rysują się optymistyczne perspektywy. Międzynarodowe trendy nie znajdą jednak większego przełożenia na polski rynek - a przynajmniej nie w skali jeden do jednego. Postępująca digitalizacja usług finansowych i stopniowe przybliżanie się do rozpowszechnienia się otwartej bankowości mogłyby stanowić paliwo dla rozwoju całego sektora consumer finance - aby tak się stało, konieczna jest dobra wola ze strony regulatorów rynku. Ciężko się jej jednak dopatrzyć w posunięciach rządu.

[Czytaj więcej: Nowa ustawa antylichwiarska - 8 skutków dla rynku pożyczkowego]

Dyskusja nad nowelizacją przepisów dotyczących m. in. limitu kosztów pozaodsetkowych została zdominowana przez obóz nieprzychylny branży pożyczkowej. Z pozabankowych instytucji finansowych usiłuje się zrobić kozła ofiarnego i złożyć go jako ofiarę przebłagalną na ołtarzu populizmu. Trudno nie odnieść wrażenia, że autorzy ustawy nie zdają sobie sprawy z dalekosiężnych skutków proponowanych regulacji. Branża pożyczkowa słusznie przygotowuje się na najgorsze - w zależności od tego, na ile uda się dopracować projekt, będziemy mieli do czynienia z jednym z dwóch scenariuszy.

Scenariusz neutralny - niższe limity, bez zmian w finansowaniu

Przy założeniu, że wśród posłów i senatorów znajdą się racjonalnie myślące osoby, istnieje szansa na kompromis co do wysokości limitu kosztów pozaodsetkowych. To główna kość niezgody w sporze między politykami a przedstawicielami branży. Pozostawienie limitów na aktualnym poziomie prawdopodobnie w ogóle nie wchodzi w grę, ponieważ byłaby to wizerunkowa porażka przedstawicieli Ministerstwa Sprawiedliwości.

W neutralnym scenariuszu branża pożyczkowa wywalczyłaby ponadto możliwość finansowania działalności poprzez emitowanie obligacji - na obecnie obowiązujących zasadach. Zapewne zaostrzyłyby się przepisy dotyczące badania zdolności kredytowej, a sama działalność stałaby się bardziej uciążliwa z uwagi na bezsensowne mnożenie wymogów formalnych. Skala negatywnych skutków byłaby jednak ograniczona i najlepiej zarządzane instytucje pożyczkowe szybko dostosowałyby się do nowych regulacji

Scenariusz negatywny - drastyczne ograniczenie limitów, utrudnione finansowanie

W pesymistycznym wariancie, próby przemówienia do rozsądku politykom spełzają na niczym i zamiast merytorycznych argumentów, zwycięża tani populizm. Społeczeństwo przyklaskuje "dokręceniu śruby lichwiarzom", by za kilka tygodni zorientować się, że część Polaków została pozbawiona dostępu do bezpiecznego źródła finansowania.

Drakońskie prawo redukujące limit kosztów pozaodsetkowych sprawia, że większość legalnie działających pożyczkodawców wycofuje się z polskiego rynku, ustępując miejsca lombardom, które dziwnym trafem przeoczono w nowych przepisach oraz szarej strefie, a nawet - przedstawicielom przestępczego półświatka.

Dodatkowym gwoździem do trumny dla całej branży okazuje się zakaz finansowania akcji kredytowej poprzez emisję obligacji. Pozbawi on konkurencyjności wszystkie firmy, które nie posiadają odpowiednich rezerw kapitałowych, wyniszczając w ten sposób innowacyjność. Bariera wejścia na rynek pożyczkowy będzie zbyt wysoka dla nowatorskich projektów, a jeśli pożyczanie online w ogóle przetrwa w Polsce, to stanie się domeną kilku hegemonów, stanowiących spółki-córki międzynarodowych holdingów.

Niestabilne otoczenie prawne: kluczowe zagrożenie dla instytucji pożyczkowych

W pierwszym kwartale 2022 roku trudno oczekiwać spektakularnych posunięć w sektorze pożyczkowym. Jego losy będą ważyć się w pomieszczeniach sejmowych, a nie gabinetach zarządu. Z projektu ustaw i wypowiedzi pilotujących go polityków wynika, że vacatio legis będzie bardzo krótkie - przygotowanie się na wdrożenie nowych regulacji będzie zatem - w większości przypadków - działaniem po omacku, niepoprzedzonym dogłębną analizą ekonomiczną. Wiodący pożyczkodawcy są zapewne gotowi na kilka wariantów regulacji, ale mniejsze firmy nie dysponują odpowiednim kapitałem intelektualnym, by bezboleśnie przetrwać okres prawnych perturbacji.

Niezależnie od tego, jakie decyzje zapadną w kwestii szczegółowych regulacji, wydaje się nieuniknione, że w nadchodzącym roku będziemy mieli do czynienia z utrzymaniem dotychczasowego trendu i postępującą konsolidacją rynku pożyczkowego. Udział największych graczy będzie się sukcesywnie zwiększał. Instytucje pożyczkowe oparte na najsolidniejszych fundamentach kapitałowych i technologicznych będą dysponowały większym polem manewru, niż niewielkie przedsiębiorstwa finansowe.

W zależności od tego, jakie będzie tempo prac nad ustawą, można zakładać, że sytuacja na rynku wykrystalizuje się w połowie 2022 roku. Wystarczy kilka tygodni obowiązywania nowych limitów, by z rynku zniknęli ci pożyczkodawcy, którzy obecnie działają na granicy rentowności. Analogiczne zjawisko zaobserwowaliśmy po przyjęciu tymczasowego, niższego limitu kosztów w marcu 2020 roku. Podjęcie decyzji o zaprzestaniu działalności nie wymagało skomplikowanych analiz - większości prezesów wystarczył zapewne zwykły kalkulator.

Podwyżki stóp procentowych bez większego wpływu na branżę pożyczkową

Posiadacze kredytów hipotecznych boleśnie odczuwają podwyżki stóp procentowych. Decyzje Narodowego Banku Polskiego nie dotkną jednak w takim samym stopniu konsumentów z segmentów sub-prime i near-prime. Przyczyna takiego stanu rzeczy leży w odmiennej konstrukcji pozabankowych produktów finansowych. Firmy pożyczkowe dyskontują ponoszone ryzyko posługując się kosztami pozaodsetkowymi, na które składają się prowizje i opłaty administracyjne. Przy zaciąganiu krótkoterminowej pożyczki koszty wynikające ze stopy oprocentowania pozostają na marginalnym poziomie w odniesieniu do całości kosztów ponoszonych przez konsumenta w związku z zawartą umową. Z punktu widzenia konsumenta spłacającego długoterminowe zobowiązanie pozabankowe, wzrosty stóp referencyjnych nie powinny być szczególnie odczuwalne dla domowego budżetu.

Podwyżki stóp procentowych mogą w pewnym stopniu zwiększyć koszty ponoszone przez pożyczkodawców z tytułu dostępu do kapitału, jednak z uwagi na różnice w modelach finansowania akcji kredytowej trudno przewidzieć skutki tego zjawiska dla sektora jako całości. Przerzucenie tych kosztów na klientów może okazać się niewykonalne z uwagi na obowiązujące limity opłat i presję ze strony konkurencji, zmuszającą do utrzymania akceptowalnego poziomu prowizji.

Problem uporczywej inflacji w kontekście rynku pożyczkowego

Otoczenie ekonomiczne rynku pożyczkowego jest w znacznym stopniu determinowane przez inflację. Nasuwa się oczywiste spostrzeżenie: spadek wartości pieniądza jest korzystny dla tego, kto spłaca, a nie tego, kto pożycza. Trudno dyskutować z tym stwierdzeniem, ale analizując związek między inflacją a sytuacją na rynku pożyczkowym warto przyjąć nieco szerszą perspektywę.

[Czytaj więcej: Wysoka inflacja a rynek pożyczkowy]

Jeśli rosnącym cenom nie towarzyszy wzrost wynagrodzeń, wzrasta prawdopodobieństwo, że konsumenci będą bardziej skłonni do zadłużania się w celu pokrycia bieżących wydatków i utrzymania konsumpcji na dotychczasowym poziomie. To zjawisko w pewnym stopniu neutralizuje negatywny wpływ inflacji na sektor pożyczkowy.

Ponadto, rosnące ceny produktów i usług sprawiają, że automatycznie wzrasta średnia kwota udzielonej pożyczki, co bezpośrednio przekłada się na wyższy zysk z tytułu prowizji i odsetek. Biorąc pod uwagę wyżej wskazane efekty uporczywie utrzymującej się inflacji, można przyjąć, że nie stanowi ona większego zagrożenia dla sektora pożyczkowego.

Szacowanie rentowności obarczone wysokim ryzykiem błędu

Przyjmuje się, że spośród ponad 500 firm ujętych w Rejestrze Instytucji Pożyczkowych przy Komisji Nadzoru Finansowego, faktyczną działalność w zakresie udzielania finansowania prowadzi około 1/5 podmiotów. To, że branża zamknęła 2020 rok ze stratą netto przekraczającą 200 mln zł nikogo nie dziwi - z uwagi na kryzys finansowy i specyficzne, tymczasowe otoczenie prawne trudno odnieść ten wynik do normy. Warto pamiętać przy tym, że również w 2019 roku sektorowi pożyczkowemu nie udało się osiągnąć zysku.

W 2021 roku obserwowaliśmy w branży stopniowy powrót do normalności, który przyspieszył po zdjęciu prowizorycznego moratorium na koszty pozaodsetkowe, które zostały przywrócone do pierwotnego poziomu. Nadal jednak nie udało się powrócić do dynamiki obserwowanej przed kryzysem, który rozpoczął się w marcu 2020 roku.

Gdyby polski rynek pożyczkowy funkcjonował w stabilnym otoczeniu prawnym, analitycy mogliby mu wróżyć powrót na właściwe tory i stabilne wzrosty. Niestety, podczas gdy globalnie zaczyna się dostrzegać realne korzyści płynące z otwartej bankowości, polscy ustawodawcy kierują się anachronicznym przeświadczeniem, że pozostawienie konsumentowi wolnego wyboru to najgorsze możliwe rozwiązanie. W dobie postępującej personalizacji usług bankowych i bezprecedensowego rozwoju technologii finansowych, przedstawiciele obozu rządowego w zakresie pożyczania proponują nam powrót do finansowej epoki kamienia łupanego. Co najzabawniejsze - argumentują to troską o dobrobyt konsumentów.

Podsumowanie: czego pożyczkobiorcy mogą spodziewać się w 2022 roku?

Losy pożyczkodawców i pożyczkobiorców są nierozerwalnie związane - zarówno jedni jak i drudzy są zdani na łaskę i niełaskę decydentów, mających mizerne pojęcie o rzeczywistych bolączkach i potrzebach konsumentów.

Nikt nie twierdzi, że branża pożyczkowa to ostatni bastion sprawiedliwych, broniący uciśnionych, wykluczonych konsumentów przed bezwzględnymi lichwiarzami. Firmy pożyczkowe działające w Polsce dopuściły się w latach 2011-2021 szeregu nadużyć i zarobiły wiele milionów złotych kosztem konsumentów - zanim działalność pożyczkodawców została dostatecznie uregulowana.

W ciągu ostatnich pięciu lat instytucje pożyczkowe przebyły długą drogę - od cwaniackiego obciążania klientów nieadekwatnymi kosztami windykacji po wypracowanie (i skuteczne egzekwowanie) kodeksu dobrych praktyk. Liczba skarg na firmy pożyczkowe wpływająca do Rzecznika Finansowego jest śmiesznie niska, gdy zestawi się ją z liczbą skarg na banki i ubezpieczycieli.

Istnienie konkurencyjnego, polskiego rynku pożyczkowego, najzwyczajniej w świecie leży w interesie konsumentów. Nikt nikogo nie zmusza do korzystania z usług instytucji pożyczkowych. Dlaczego zatem politycy roszczą sobie prawo do decydowania o tym, od kogo wolno będzie nam pożyczyć pieniądze, a od kogo - nie? Konsumenci muszą sami sobie odpowiedzieć na pytanie, czy przedstawicielom Ministerstwa Sprawiedliwości faktycznie chodzi tylko i wyłącznie o nasze dobro, a nie promowanie własnych osób poprzez populistyczne posunięcia.

Grupa konsumentów, którzy są traktowani przez banki po macoszemu, liczy co najmniej 2 miliony Polaków. Zadłużanie się w pozabankowych instytucjach pożyczkowych z pewnością nie stanowi optymalnego rozwiązania ich problemów finansowych, ale przynajmniej stwarza alternatywę, która często pozwala przynajmniej chwilowo wykaraskać się z ekonomicznych tarapatów.

Wszyscy ci ludzie muszą przygotować się na ewentualność, że w najgorszym przypadku - zostaną pozbawieni dostępu do legalnego źródła finansowania. W najlepszym - dostęp ten zostanie znacząco utrudniony. Zdrowa branża pożyczkowa opłaca się wszystkim - pożyczkodawcom, pożyczkobiorcom, ale i państwu, które - ciekawostka - pobiera podatki także od niespłaconych zobowiązań.

Nie życzę politykom, którzy zdecydowali się na ingerencję w ten żywy organizm, by musieli za pół roku stanąć przed kamerami i przekonywać nas, że "operacja się udała, ale pacjent zmarł".

Jeremi Dobrowolski
Autor:
Jeremi Dobrowolski
data publikacji:
05/01/2022

podziel się ze znajomymi

guest
0 Odpowiedzi
Inline Feedbacks
Wyświetl wszystkie komentarze
Midas24 © Wszelkie prawa zastrzeżone.
2022