Z instytucji pożyczkowych prosto w ramiona lombardów? Nowa ustawa antylichwiarska okiem prezesa UOKiK, Tomasza Chróstnego

Spis treści:
Primary Item (H2)

Nowa ustawa antylichwiarska wciąż nie znika z pierwszych stron gazet. Flagowy projekt Ministerstwa Sprawiedliwości, którego twarzą został wiceminister Marcin Warchoł, budzi wiele kontrowersji – nie tylko po stronie pożyczkodawców.

Okazuje się, że również prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta podchodzi do części nowych regulacji z rezerwą – natomiast inne chwali. Tomasz Chróstny w programie Rozmowa Ściśle Jawna emitowanym przez Telewizję Republika, odniósł się do projektu ustawy i skomentował proponowane rozwiązania. Poruszył także kwestię lombardów, które – w przypadku sukcesu ministerstwa – przejmą znaczną część rynku po firmach pożyczkowych.

Nowa ustawa antylichwiarska – czy chroni interesy konsumentów?

Prowadzący program redaktor Piotr Nisztor, już na początku rozmowy dociekał, czy walka z lichwą powinna przebiegać w sposób proponowany przez ministerstwo. Prezes Chróstny zaznaczył oczywiście, że UOKiK wspiera wszelkie działania mające na celu ochronę interesów konsumentów – w tym także nową ustawę. Przypomniał wprowadzone w pierwszej fazie pandemii limity kosztów pozaodsetkowych, które sprawiły, że pożyczki w istocie z punktu widzenia klientów stały się bardziej opłacalne. Jednak w przypadku instytucji pożyczkowych, niejednokrotnie były one przysłowiowym gwoździem do trumny.

Jaki poziom kosztów pozaodsetkowych proponuje ministerstwo?

Gwoli przypomnienia, przeforsowane wówczas zasady ograniczały koszty pozaodsetkowe chwilówek – czyli produktów finansowych z okresem spłaty do 30 dni – do maksymalnie 5% wartości wsparcia. Dłuższe umowy również objęto limitami – do 15% pożyczonej kwoty – bez względu na długość okresu finansowania. Każdy rok umożliwiał podniesienie kosztów o 6%, łącznie jednak do maksymalnego poziomu 45%.

Od lipca 2021 roku limity powróciły do swojej standardowej wysokości, którą określa ustawa o kredycie konsumenckim: mogą wynieść maksymalnie do 25% udostępnionej kwoty – do tego należy doliczyć do 30% za każdy rok kredytowania – co liczone jest proporcjonalnie w przypadku krótszych zobowiązań.

Przykładowo, pożyczając 1000 zł na rok, pożyczkodawca ma możliwość naliczenia maksymalnie 550 złotych kosztów pozaodsetkowych.

Konsumenci są także zobowiązani ponieść koszty odsetek, które są ściśle związane z określaną przez Narodowy Bank Polski stopą referencyjną i aktualnie wynoszą 7,2% w skali roku.

Jak wygląda nowa propozycja regulacji rynku pożyczkowego w wykonaniu Ministerstwa Sprawiedliwości? Koszty pozaodsetkowe zostały w niej określone na poziomie 10% udostępnianej kwoty oraz 10% za każdy rok finansowania. A to tylko jedno z proponowanych rozwiązań.

Nowa ustawa antylichwiarska - koszty pozaodsetkowe
Koszty pozaodsetkowe zgodnie z projektem ustawy antylichwiarskiej.

Wszystkie aspekty projektu ustawy analizujemy w naszym tekście Nowa ustawa antylichwiarska – czy Polacy jej potrzebują?

Temat ustawy antylichwiarskiej poruszyliśmy także w innych naszych tekstach: Absurdalne uzasadnienie projektu ustawy antylichwiarskiej - w co gra Ministerstwo Sprawiedliwości? oraz Ustawa antylichwiarska już w RCL - po cichu i w pośpiechu.

Nowa ustawa antylichwiarska: kto zyska, a kto straci

Powróćmy jednak do rozmowy Piotra Nisztora z Tomaszem Chróstnym.

Prezes UOKiK zaznaczył, że proponując nowe regulacje rynku pożyczkowego, należy pamiętać, że jego uczestnicy to często osoby „niebankowalne”, czyli takie, które ze względu na wysokość bądź charakter zarobków, nie mogą skorzystać z ofert bankowych.

Dyplomatycznie zaznaczył również, że rola ustawodawcy wymaga tutaj wyjątkowej rozwagi: nowe zasady nie mogą uniemożliwiać konsumentom korzystania z ofert instytucji pożyczkowych, ponieważ takie działanie skierowałoby wielu z nich prosto do lombardów.

Warto mieć na uwadze, że przepisy, które proceduje Ministerstwo Sprawiedliwości kwestię lombardów całkowicie pomijają.

Czym jest lichwa?

Prezes Chróstny przybliżył widzom pojęcie lichwy.

„W potocznym rozumieniu, lichwa to przede wszystkim wysokie koszty uzyskania usługi finansowej. Dawniej było to oprocentowanie, dzisiaj są to opłaty i prowizje, które łącznie, na poziomie prawnym, określane są mianem kosztów pozaodsetkowych.”

Tomasz Chróstny, prezes UOKiK

Tomasz Chróstny odniósł się także do art. 304 Kodeksu Karnego. § 1. wspomnianego kodeksu brzmi:

Kto, wyzyskując przymusowe położenie innej osoby fizycznej, prawnej albo jednostki organizacyjnej nie mającej osobowości prawnej, zawiera z nią umowę, nakładając na nią obowiązek świadczenia niewspółmiernego ze świadczeniem wzajemnym, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Art. 304 Kodeksu Karnego

Pozostałe dwa paragrafy niniejszego artykułu dotyczą umów pożyczki, kredytu i tych, obejmujących inne świadczenia pieniężne. Określają one wysokość kar za nieprzestrzeganie limitów odsetek, określonych w ustawie. Za ich dwukrotne przekroczenie pożyczkodawcy grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Jednak zdaniem prezesa UOKiK, udowodnienie lichwy nie należy do łatwych przedsięwzięć.

Zakaz udzielania chwilówek?

Chróstny podkreślił, że w jego ocenie największym problemem są oferty finansowania z najkrótszym okresem spłaty – 7 czy też 14 dni. Przyznał, że rozważana była również opcja całkowitego zakazu udzielania pożyczek krótkoterminowych, co jego zdaniem miałoby poprawić bezpieczeństwo konsumentów i „chronić ich przed pułapką zadłużenia”.

Trudno jednak stwierdzić, jak tego rodzaju zakaz miałby pomóc konsumentom – kilka zdań wcześniej prezes UOKiK sam przyznał, że część klientów, których pozbawi się możliwości uzyskania wsparcia w firmach pożyczkowych może szukać finansowania w lombardach – to osoby, które banki świadomie ignorują. Chwilówki na 7 czy 14 dni zazwyczaj obejmują najniższe kwoty – a nietrudno stwierdzić, że właśnie w udzielaniu wsparcia podobnej wysokości specjalizują się lombardy. Po co w takim razie całkowicie likwidować pożyczki z najkrótszym okresem spłaty i popychać konsumentów w objęcia właścicieli lombardów?

Patologie w sektorze pożyczkowym – skala problemu

Redaktor Nisztor podczas wywiadu dociekał także, jak wiele instytucji pożyczkowych może być odpowiedzialnych za patologie, które można zaobserwować w branży.

Prezes UOKiK podkreślił, że trudno mówić o konkretnych danych, Urząd opiera się na zgłoszeniach konsumentów i prowadzonych postępowaniach. Tomasz Chróstny zauważył, że prowadzeniu statystyk nie sprzyja duża zmienność podmiotów z branży – firmy błyskawicznie zamykają się, a w ich miejscu powstają kolejne. Przyznał także, że UOKiK wspiera wszelkie działania zapewniające dostęp do bezpiecznych usług finansowych na wysokim poziomie, ale i eliminują nadużycia – które, jak podkreślił prezes UOKiK – występują nie tylko w firmach pożyczkowych.

„Ten rynek [firm pożyczkowych – przyp. red.] mimo wszystko [...] przebył długą drogę, do tego, żeby […] funkcjonować w sposób cywilizowany. Ale mamy jeszcze rynek lombardów.”

Tomasz Chróstny, prezes UOKiK

Ten ostatni, zdaniem prezesa Chróstnego, pozostaje poza wszelkimi regulacjami.

Lombardy w Polsce. Ile ich jest i jakie zyski osiągają?

Jak w takim razie wygląda funkcjonowanie rynku lombardów? W wywiadzie Tomasz Chróstny dostrzegł, że istnieją franczyzowe sieci lombardów, jednak każdy z nich działa jako odrębna firma. Nie ma także wiarygodnych danych na temat skali rynku – w zależności od źródła, liczba lombardów w Polsce to od 3 do 30 tysięcy placówek. Do największej polskiej sieci należy około 800 punktów. Nie wiadomo jednak, jakie zyski osiągają ich właściciele.

Liczba lombardów w Polsce
Szacunkowa liczba lombardów w Polsce

Dlaczego uzyskanie podstawowych informacji na temat tak dużej branży stanowi dla organów państwowych problem? W ocenie Chróstnego, lombardy mogą funkcjonować na bardzo różnych zasadach – omijając w ten sposób ustawę o kredycie konsumenckim oraz limity kosztów pozaodsetkowych. Takie praktyki mogą skutecznie utrudniać monitorowanie wielkości sektora, a co dopiero stosowanych w nim praktyk. Prezes UOKiK podkreśla, że jego zdaniem rynek wymaga uporządkowania i wprowadzenia pewnych zasad, które zabezpieczą konsumentów.

Obecnie trudno powiedzieć, jak wiele osób korzysta z usług lombardów. Natomiast Chróstny przytoczył dane „jednego ze związków branżowych”, zgodnie z którymi tylko co czwarta osoba zastawiająca cenny przedmiot w lombardzie wykupuje go z powrotem. Ma to związek z wyjątkowo wysokimi kosztami operacji – sprawiają one, że wykup staje się zupełnie nieopłacalny, mimo że – jak wspomniał prezes UOKiK – w lombardzie można uzyskać około 1/4 lub nawet 1/5 wartości zastawianego przedmiotu.

Prezes podkreślił, że biorąc pod uwagę powyższe fakty, w sytuacji, gdy instytucjom pożyczkowym „dokręca się śrubę”, należy równolegle zająć się rynkiem lombardów. Dlaczego zatem Ministerstwo Sprawiedliwości pomija tak ważny sektor, który z pewnością przejmie klientów po instytucjach pożyczkowych – o czym głośno mówi prezes Chróstny? Trudno powiedzieć. Jednak, jak przewiduje rozmówca Piotra Nisztora, o ile nowe regulacje nie obejmą lombardów, czekają nas „złote czasy wyzysku”. Czy taki właśnie jest cel nowej ustawy antylichwiarskiej?

Finansowanie po wprowadzeniu ustawy – gdzie uzyskać pożyczkę?

Zatem jakie regulacje należy zastosować, zdaniem prezesa Chróstnego, by stworzyć konsumentom optymalne warunki pożyczania? Szef UOKiK mówi o umożliwieniu klientom korzystania z tanich kredytów bankowych oraz oferty SKOK-ów, a obok – o udostępnieniu finansowania w uczciwych instytucjach pożyczkowych oraz objętych konkretnymi zasadami lombardach.

Propozycja Ministerstwa Sprawiedliwości – w mojej ocenie, ale i w oczach wielu branżowych specjalistów – nie ma prawa stworzyć klientom takich warunków. W praktyce uniemożliwi ona generowanie wystarczających zysków instytucjom pożyczkowym, spowoduje ich nierentowność, a w konsekwencji – zamknięcie. Tym samym skieruje ich klientów prosto do nieuregulowanej strefy lombardów. Nie przewiduje natomiast zastosowania żadnych narzędzi, które skłoniłyby banki do zmniejszenia wymagań wobec osób zainteresowanych finansowaniem. W nowym pożyczkowym świecie osoby, które nie są w stanie sięgnąć po kredyty bankowe i nie mają co zastawić, zostaną na lodzie.

Badanie zdolności kredytowej receptą na bolączki rynku?

Tomasz Chróstny pytany, czy można przekonać banki do udzielania tanich kredytów odpowiada, że cały proces oparty jest na ocenie zdolności kredytowej potencjalnego klienta. Jak mówi, wiele firm pożyczkowych w ogóle nie wykonuje takiej oceny (z czym można polemizować), podobnie lombardy, natomiast banki stosują restrykcyjne kryteria, których wiele osób nie jest w stanie spełnić. Zdaniem prezesa dzieje się tak, ponieważ ich usługi finansowane są depozytami.

Chróstny podkreśla, że w tej kwestii należy podjąć stosowne decyzje już na poziomie polityki gospodarczej – przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie, czy klientom, którzy nie spełniają wymagań, należy te wymagania obniżyć, czy też umożliwić im pożyczanie w instytucjach pozabankowych, ale działających w odpowiednio uregulowanym środowisku.

Czy nowa ustawa antylichwiarska służy interesom konsumentów?

Główny wniosek, jaki można wysnuć z rozmowy Piotra Nisztora z Tomaszem Chróstnym, jest niestety jeden: nowa ustawa antylichwiarska wydaje się być pisana na kolanie. Pod wielkimi hasłami regulacji rynku instytucji pożyczkowych i ochrony Polaków przed lichwiarzami, nie kryje się wiele.

W obecnym kształcie ustawa nie tyle rozwiązuje problemy klientów o najniższych dochodach, co po prostu przerzuca ich z – mimo wszystko – dosyć uregulowanego sektora, do lombardowej jaskini lwa.

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez prezesa UOKiK, lombardy w Polsce są puszczone samopas – nie wiadomo ile ich jest, jakie generują zyski i jakich zasad przestrzegają – lub nie. Nie wiadomo także, dlaczego ustawodawca uważa, że klienci instytucji pożyczkowych, którzy udadzą się właśnie do lombardów po niechybnym załamaniu sektora, wreszcie będą bezpieczni.

Laura Dobrowolska
Autor:
Laura Dobrowolska
data publikacji:
22/11/2021

podziel się ze znajomymi

guest
0 Odpowiedzi
Inline Feedbacks
Wyświetl wszystkie komentarze
Midas24 © Wszelkie prawa zastrzeżone.
2022