5 największych zagrożeń dla rynku kredytowego w 2022 roku

Spis treści:
Primary Item (H2)

Globalna prognoza dla rynku kredytowego na rok 2022 (opracowana przez agencję Standard & Poor's) została utrzymana w tonie ostrożnego optymizmu. Zespół Midas24 przeanalizował raport i wybrał pięć kluczowych czynników ryzyka, które będą determinować sytuację na rynku kredytowym w nadchodzącym roku. Czynniki zidentyfikowane przez ekspertów S&P zostały odniesione do realiów polskiej gospodarki. Zapraszamy do lektury!

1. Nadmierne zadłużenie państw i destabilizacja finansów publicznych

W latach 2020-2021 globalne zadłużenie wzrosło o 37 bilionów dolarów. To więcej, niż łączne PKB Stanów Zjednoczonych i Chin.

Światowy dług publiczny wynosi obecnie 226 bilionów dolarów. Niekontrolowany wzrost globalnego zadłużenie może prowadzić do szeregu negatywnych skutków ekonomicznych, ale sam w sobie nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla rynku kredytowego.

Ryzyko wystąpienia kryzysu na rynku kredytowym jest uzależnione od polityki finansowej w zakresie walki z inflacją oraz regulowania stóp procentowych. Margines błędu dostępny dla rządów został ograniczony. Wysokie zadłużenie wpływa negatywnie na ocenę kredytową większość państw, dlatego konieczne jest prowadzenie skutecznych działań stymulujących rozwój gospodarczy oraz uelastycznienie polityki fiskalnej i monetarnej. Tylko w ten sposób możliwe będzie wyjście obronną ręką z chwiejnej sytuacji ekonomicznej.

Powrót do normalności przebiega w różnym tempie w poszczególnych sektorach gospodarki. Konieczność zwrotu środków pochodzących z programów pomocy publicznej, skierowanych do małych i średnich przedsiębiorstw, może okazać się nadmiernym obciążeniem w sytuacji, gdy odbudowa przychodów i zysku potrwa dłużej, niż wynikało to z pierwotnych prognoz odnośnie sytuacji pandemicznej.

2. Utrzymująca się inflacja, wysokie ceny i zakłócenia łańcucha dostaw

Po raz kolejny okazuje się, że przewidywania ekonomistów to w dużej mierze wróżenie z fusów - inflacja i dynamika jej wzrostu są znacząco wyższe, niż prognozowane. Główne powody wystąpienia rosnącej i uporczywej inflacji to:

  • zakłócenia łańcucha dostaw,
  • "wąskie gardła" tranzytu morskiego i lądowego,
  • wzrost popytu na żywność,
  • wzrost popytu na energię elektryczną.

Presja kosztów okazała się większym problemem, niż początkowo zakładano w śmiałych planach gospodarczej odbudowy. Obawy dotyczące konieczności podniesienia stop procentowych są racjonalne i uzasadnione: poziom inflacji w Stanach Zjednoczonych jest najwyższy od 30 lat.

Dodruk pieniędzy na masową skalę pozostawił po sobie tykającą bombę, którą należy umiejętnie rozbroić poprzez rozsądną i zachowawczą politykę fiskalną. Jeżeli dojdzie do eksplozji cen i szoku inflacyjnego, zachwianiu ulegną ceny nieruchomości, a wraz z nimi - koszty pożyczania. W rezultacie dostępność usług finansowych może zostać znacząco ograniczona, co bezpośrednio uderzy w podmioty gospodarcze o obniżonej zdolności kredytowej oraz rynki wschodzące, które są w dużej mierze uzależnione od zewnętrznego finansowania, a przez to zdane na łaskę i niełaskę inwestorów.

3. Zmiana trajektorii chińskiej polityki gospodarczej

Do 2020 roku Chiny prowadziły ekspansywną politykę kredytową, umacniając swoją pozycję między innymi w Afryce, poprzez gigantyczne inwestycje w infrastrukturę transportową i przemysłową. Dziki kapitalizm w chińskim wydaniu kojarzył się z dążeniem do rozwoju gospodarczego za wszelką cenę, bez oglądania się na koszty społeczne czy ekologiczne.

W 2022 roku rząd Chin zasygnalizował zmianę kursu: podstawowe cele to zredukowanie nierówności dochodowych, co bezpośrednio przekłada się na prawdopodobieństwo wystąpienia spowolnienia gospodarczego. Kondycja chińskiej gospodarki bezpośrednio wpływa na światowy eksport i import, a także kredytowanie rynków wschodzących.

Dwa główne założenia polityki Komunistycznej Partii Chin na 2022 rok można streścić w dwóch hasłach:

  • Wspólny dobrobyt - nacisk na wartości społeczne i niwelowanie nierówności ekonomicznych
  • Podwójny obieg - plan uniezależnienia się od zagranicznych technologii oraz ograniczenie wpływu globalnej sytuacji ekonomicznej na kondycję chińskiej gospodarki.

4. Presja na przejście do gospodarki niskoemisyjnej

Podczas gdy polski rząd beztrosko sprzedaje uprawnienia do emisji dwutlenku węgla, dofinansowując nierentowne kopalnie, przepalając publiczne pieniądze na kolejne, nieracjonalne projekty (vide Centralny Port Komunikacyjny) i marnotrawiąc środki finansowe na niedziałające programy socjalne - światowa gospodarka przygotowuje się na osiągnięcie neutralności węglowej przed 2050 roku.

Odejście od paliw kopalnych i ograniczanie śladu węglowego w transporcie wywoła rosnącą presję na gospodarki oparte o nierentowny przemysł wydobywczy i sektory generujące zanieczyszczenie środowiska. Jak kształtują się perspektywy Polski?

  • Nierentowny przemysł górniczy? Słyniemy z niego na całym świecie. Himalaje marnotrawstwa, obciążenie dla gospodarki.
  • Odnawialne źródła energii? Funkcjonują tylko jako pole do popisu dla firm-krzaków z sektora fotowoltaiki, żerujących na naiwności konsumentów.
  • Energia atomowa? Posiadanie choćby jednej elektrowni atomowej pozostaje w sferze mrzonek. Inwestycje ograniczają się do tworzenia stanowisk dla dyletantów, którzy legitymują się odpowiednimi koligacjami z obozom rządowym.

Inwestorzy instytucjonalni doskonale zdają sobie sprawę z tego, że Polska pozostaje kompletnie nieprzygotowana do osiągnięcia neutralności węglowej. Gołym okiem widać globalny trend, przejawiający się odpływem kapitału z sektorów uzależnionych od paliw kopalnych czy wylesiania. Co robią narodowi czempioni? W obawie przed spadkiem poparcia społecznego - ignorują problem nierentownego przemysłu wydobywczego oraz zanieczyszczenie powietrza na poziomie krajów trzeciego świata.

5. Rosnące ryzyko destabilizujących ataków cybernetycznych

Każdego tygodnia słyszymy o ofiarach cyberprzestępców. Wyłudzenia danych osobowych, nakłanianie do fikcyjnych inwestycji w kryptowaluty, podszywanie się pod pracowników banków, a nawet służb mundurowych - tego rodzaju informacje dobrze sprzedają się w mediach, ale stanowią zaledwie wierzchołek góry lodowej. Prawdziwe zagrożenie czyha na poziomie globalnym. Digitalizacja systemu finansowego to ze wszech miar korzystne zjawisko, ale ma swoje skutki uboczne w postaci ograniczenia transparentności i wykładniczego wzrostu poziomu złożoności łańcuchów dostaw.

Coroczne nakłady na cyberbezpieczeństwo regularnie wzrastają; niestety, wzrasta także ryzyko przeprowadzanie skoordynowanego ataku, który uderzy w najsłabsze punkty globalnego systemu finansowego. Działanie globalnego systemu finansowego jest w dużej mierze uzależnione od kilku dostawców usług z zakresu przetwarzania danych w chmurze:

  • Amazon Web Services (AWS)
  • Microsoft Azure
  • Google Cloud Platform
  • Alibaba Cloud.

Szeroko zakrojony atak cybernetyczny przeprowadzony przez zorganizowaną grupę przestępczą lub służby specjalne wrogiego państwa może wywołać efekt domino, prowadzący do czasowej destabilizacji rynku kredytowego. Skala szkód spowodowanych takim zdarzeniem jest trudna do oszacowania, dlatego nikogo nie powinno dziwić rosnące zapotrzebowanie na usługi z zakresu cyberbezpieczeństwa.

Podsumowanie

Światowa gospodarka znajduje się na rozdrożu. Z perspektywy szarego obywatela i przeciętnego konsumenta - pozostaje nam ufać, że miłosiernie nam panująca kasta polityczna przestanie być zaślepiona rosnącymi i malejącymi słupkami poparcia w sondażach i będzie gotowa do podjęcia niepopularnych decyzji w odpowiednim momencie.

Bierne oczekiwanie na poprawę globalnej sytuacji gospodarczej z myślą "może jakoś to będzie, wszystko wróci do normy" spowoduje jedynie odroczenie konieczności podjęcia trudnych decyzji. Prowadzenie bardziej rygorystycznej polityki monetarnej i ograniczenie wydatków budżetowych to jedyna droga do normalizacji sytuacji ekonomicznej, bez przerzucania kosztów na konsumentów i podatników.

Większość posunięć rządów jest motywowana troską o dobro obywateli - utrzymywanie niskich stóp procentowych i zwiększenie podaży pieniądza także argumentowano koniecznością ratowania obywateli przed zgubnymi skutkami spowolnienia gospodarczego. Niestety: próba "rozbujania" gospodarki w sytuacji, gdy balansuje ona nad przepaścią, wiąże się z pewnym ryzykiem.

Problem tkwi w tym, że tego ryzyka nie ponoszą politycy, tylko my - zwykli obywatele.

Jeremi Dobrowolski
Autor:
Jeremi Dobrowolski
data publikacji:
03/01/2022

podziel się ze znajomymi

guest
0 Odpowiedzi
Inline Feedbacks
Wyświetl wszystkie komentarze
Midas24 © Wszelkie prawa zastrzeżone.
2022