Monthly Archives

Grudzień 2017

( 1 Wpis )

UOKiK otrzymuje uprawnienia pozwalające blokować strony oszustów oferujących tzw. “pożyczki bez sprawdzania baz” – czy zrobi z nich użytek?

Oszuści oferujący tzw. "pożyczki bez weryfikacji" każdego dnia nabierają na swoje sztuczki setki internautów - ukrócenie tego procederu najwyraźniej przerasta organy ścigania i regulatorów rynku pożyczkowego. Schemat działania tych aspołecznych szkodników bezlitośnie wykorzystujących desperacją zadłużonych osób jest banalny: tworzą strony internetowe imitujące serwisy pożyczkowe, poprzez które oferują pseudo-kredyty na preferencyjnych warunkach, przyznawane bez wnikania w sytuację finansową pożyczkobiorcy. Warunkiem koniecznym do złożenia wniosku i sprawdzenia jego statusu jest wysłanie wiadomości SMS na płatny numer bądź dokonanie przelewu na wskazany rachunek bankowy. Oszuści wodzą za nos zadłużonych konsumentów, składając obietnice bez pokrycia, dotyczące udzielenia pożyczki przez inwestorów, którzy nie istnieją. Ta pożyczkowa fikcja kosztuje, i to słono - rekordziści w kilka godzin tracą kwoty rzędu kilkuset złotych, bo tyle kosztuje zatwierdzenie wniosku i sprawdzenie zmieniającego się statusu, który dziwnym trafem zawsze kończy się decyzją odmowną. Szanse na odzyskanie straconych pieniędzy są mizerne; wymiar sprawiedliwości nie pali się do identyfikowania oszustów, a instytucje nadzorujące rynek załamują bezradnie ręce. Jedno z ostatnich rozporządzeń Parlamentu Europejskiego (przyjęte w połowie listopada 2017 roku) zagwarantowało Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów prawo do blokowania stron internetowych w uzasadnionych przypadkach - i to bez oczekiwania na wyroki opieszałych sądów. ...

Oszuści oferujący tzw. "pożyczki bez weryfikacji" każdego dnia nabierają na swoje sztuczki setki internautów - ukrócenie tego procederu najwyraźniej przerasta organy ścigania i regulatorów rynku pożyczkowego. Schemat działania tych aspołecznych szkodników bezlitośnie wykorzystujących desperacją zadłużonych osób jest banalny: tworzą strony internetowe imitujące serwisy pożyczkowe, poprzez które oferują pseudo-kredyty na preferencyjnych warunkach, przyznawane bez wnikania w sytuację finansową pożyczkobiorcy. Warunkiem koniecznym do złożenia wniosku i sprawdzenia jego statusu jest wysłanie wiadomości SMS na płatny numer bądź dokonanie przelewu na wskazany rachunek bankowy. Oszuści wodzą za nos zadłużonych konsumentów, składając obietnice bez pokrycia, dotyczące udzielenia pożyczki przez inwestorów, którzy nie istnieją. Ta pożyczkowa fikcja kosztuje, i to słono - rekordziści w kilka godzin tracą kwoty rzędu kilkuset złotych, bo tyle kosztuje zatwierdzenie wniosku i sprawdzenie zmieniającego się statusu, który dziwnym trafem zawsze kończy się decyzją odmowną. Szanse na odzyskanie straconych pieniędzy są mizerne; wymiar sprawiedliwości nie pali się do identyfikowania oszustów, a instytucje nadzorujące rynek załamują bezradnie ręce. Jedno z ostatnich rozporządzeń Parlamentu Europejskiego (przyjęte w połowie listopada 2017 roku) zagwarantowało Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów prawo do blokowania stron internetowych w uzasadnionych przypadkach - i to bez oczekiwania na wyroki opieszałych sądów. ...